Czym jest angina

Zacznijmy od definicji. Angina oznacza stan zapalny migdałków. Najczęściej podniebiennych, choć zdarzają się zapalenia migdałków trąbkowych lub grudek chłonnych tylnej ściany gardła. Angina może być chorobą wirusowa lub bakteryjną.

I z tym wiąże się pewien kłopot dotyczący nazewnictwa. Niemal wszystkie wirusowe infekcje górnych dróg oddechowych obejmują również migdałki. Czyli w zasadzie każde tzw. „zaczerwienione gardło”, które oznacza przekrwienie tylnej ściany gardła i migdałków, jest anginą. I trudno się z tym nie zgodzić. Wszak spełniona jest przytoczona wyżej definicja – migdałki są w stanie zapalnym. Tyle tylko, że przebieg wirusowych i bakteryjnych angin zasadniczo się różni.

Rodzaje angin

W przypadku wirusowego zakażenia górnych dróg oddechowych wirusy wnikają do komórek nabłonka błony śluzowej migdałków, gardła, krtani i tchawicy. Namnażają się tam, niszcząc komórki w których się pojawiły. Można powiedzieć, że zostaje „zdarta” warstwa nabłonka błony śluzowej. Sprawia to, że pozbawiona ochronnej warstwy nabłonka błona podśluzowa jest narażona na bezpośrednią styczność z powietrzem i pokarmami, a jej włókna nerwowe – bez osłony nabłonka – skrupulatnie wysyłają do mózgu informacje, że „boli nas gardło”. Szczególnie przy połykaniu.

Wirusowe anginy mają najczęściej łagodny, kilkudniowy przebieg. I stopniowo, w miarę jak układ odpornościowy produkując przeciwciała niszczy wirusy, nabłonek błony śluzowej regeneruje się i objawy mijają.

Zupełnie inaczej wygląda angina bakteryjna. Pacjenci odczuwają bardzo silny ból gardła, nieproporcjonalnie większy niż przy wirusowych zakażeniach. Pojawia się wysoka gorączka oraz biało-żółte, liczne, ropne naloty na migdałkach. Nie występują katar ani kaszel, charakterystyczne dla infekcji wirusowych.

W tej sytuacji, mówiąc po prostu o anginie, łatwo pomylić ich rodzaje.

Interpretacja nazwy

Pediatrzy i interniści bardzo często stawiają rozpoznanie anginy, mając na myśli wirusowe infekcje gardła. I oczywiście mają rację. Laryngolodzy zaś, mówiąc o anginie, z reguły rozumieją bakteryjne infekcje migdałków. Stwarza to pole do pewnych nieporozumień podczas rozmów z pacjentami.

Leczenie

Różne jest także leczenie wirusowych i bakteryjnych angin. W przypadku tych pierwszych antybiotyki zupełnie nie są wskazane. Postępowanie sprowadza się do podawania leków objawowych, czyli łagodzących dolegliwości.

U pacjentów z anginą ropną, czyli bakteryjną, antybiotyk jest bezwzględnie konieczny. Ma na celu nie tylko przyspieszenie powrotu do zdrowia, ale także zapobiega niepożądanym następstwom nieleczenia lub niedoleczenia ropnej anginy. Innymi słowy zapobiega jej powikłaniom. A są one poważne.

Powikłania anginy

Niebezpieczeństwo polega na przetrwaniu w głębokich zakamarkach migdałków, tak zwanych kryptach migdałkowych, bakterii paciorkowcowych. Ropna angina nie leczona antybiotykiem, zbyt krótko leczona, lub leczona niewłaściwie (na przykład z pominięciem dawki lub nieregularnym przyjmowaniem leku) może wywołać  powikłania trwające do końca życia.

Objawy anginy, nawet nie leczonej, ostatecznie w końcu ustąpią. Ale przetrwałe w kryptach migdałków paciorkowce mogą stymulować układ odpornościowy do wytwarzania przeciwciał przeciwko antygenom ich ściany komórkowej.

Tak powstałe tzw. kompleksy antygen-przeciwciało, krążą we krwi i osadzają się w stawach, kłębuszkach nerkowych czy wsierdziu zastawek mięśnia sercowego, dając przewlekłe konsekwencje.

Ostatecznie prowadzi to do powstania dolegliwości stawowych (gościec), ograniczenia wydolności nerek oraz wad zastawkowych serca. Wielu pacjentów, którzy przez lata narzekają na stawy, mają kłopoty z nerkami, a nawet wymagają operacyjnego wszczepienia sztucznych zastawek serca, to właśnie ofiary niedoleczonych angin. Jak obrazowo mawiał jeden z moich ulubionych profesorów w czasie studiów: „Angina gości w stawach, a wali w serce”.

Podsumujmy

Późne powikłania ropnej anginy nie dają żadnych dolegliwości ze strony migdałków. Mimo nadal tlącej się infekcji paciorkowcowej w kryptach migdałkowych, pacjenci nie odczuwają żadnego bólu czy dyskomfortu w obrębie gardła. Szczególnie duże ryzyko późnych powikłań ropnej anginy dotyczy pacjentów, u których schorzenie to często nawraca. Kilkakrotnie przebyta w ciągu roku angina ropna lub nawet jednorazowe jej powikłanie, w postaci ropnia okołomigdałkowego, stanowią wskazanie do usunięcia (resekcji) migdałków.

Zdjęcia: medianet.pl; wprostzdrowie