Większość zakażeń w codziennej praktyce lekarskiej ma podłoże wirusowe lub bakteryjne. I z reguły leczenie prowadzi do ustąpienia objawów. W tym pierwszym przypadku ma ono najczęściej charakter objawowy, to znaczy stosowane leki mają na celu zmniejszenie samych dolegliwości. Jeśli pacjent zgłosi się na początku infekcji wirusowej mogą być również stosowane leki hamujące namnażanie się wirusów. W przypadku infekcji bakteryjnych pomocne są antybiotyki. Choć nie w każdym przypadku istnieje konieczność ich stosowania. A co, jeśli infekcja ma charakter grzybiczy?

Grzyby lubią różne miejsca…

Z problemem infekcji grzybiczych laryngolodzy mierzą się w różnych lokalizacjach. Poza skórą przewodu słuchowego mogą zdarzyć się grzybicze zakażenia błony śluzowej zatok, jamy ustnej, przełyku czy krtani. Dotyczy to szczególnie pacjentów leczonych wziewnie sterydami. Na przykład z powodu astmy. W sytuacji dużego zagrożenia są osoby z zaburzeniami odporności. Zwłaszcza w trakcie lub po chemioterapii, z cukrzycą typu I lub długotrwale leczone antybiotykami.

Obraz kliniczny na skórze

Niekiedy infekcję grzybiczą lekarz może rozpoznać bezpośrednio w trakcie badania. Każdy z nas wie jak wygląda pleśń na chlebie bądź innym produkcie spożywczym. I taki właśnie widok można czasem spotkać podczas otoskopii (wziernikowania ucha). Tyle że zamiast chleba podłożem jest skóra pacjenta. Charakterystyczny obraz dają zakażenia szczepami Aspergillus Niger oraz Aspergillus flavus (rodzina kropidlakowatych). W tym pierwszym przypadku widoczny jest czarny kolor grzybni, zaś w drugim żółty.

Obraz kliniczny na błonach śluzowych

Tu również rozpoznanie bywa czasem możliwe na podstawie samego wyglądu błony śluzowej. Charakterystyczny obraz dają pleśniawki (grzybicze zakażenie błony śluzowej jamy ustnej lub gardła). Za ich występowanie odpowiedzialne są grzyby z rodzaju Candida – z reguły Candida albicans. Najczęściej spotyka się je u niemowląt. Obecność pleśniawek u dorosłych może wskazywać na obniżenie odporności.

Typowy jest obraz nietypowy…

Najczęściej jednak sprawy mają się inaczej. O ile infekcje wirusowe nie stwarzają z reguły problemu diagnostycznego (charakterystyczny jest ostry przebieg infekcji i brak ropnej wydzieliny), to w znakomitej większości sytuacji lekarz nie ma możliwości rozpoznania czy źródłem zakażenia są grzyby czy bakterie. Infekcje te wyglądają po prostu tak samo. W obu przypadkach widoczne jest przekrwienie, obrzęk i surowicza, śluzowa lub ropna wydzielina. A ponieważ w większości sytuacji źródłem problemu są bakterie, standardem postępowania jest wdrożenie leczenia antybiotykiem.

Przebieg leczenia

I tu mogą wydarzyć się różne scenariusze. Najczęściej zakażenie istotnie ma etiologię bakteryjną i antybiotyk prowadzi do ustąpienia objawów. Dzieje się tak, jeśli bakterie okażą się wrażliwe na jego działanie. Gorzej jeśli okaże się nieskuteczny (antybiotykooporność bakterii stanowi coraz większy problem). Niekiedy jednak brak poprawy nie wynika z nieskuteczności antybiotyku, a właśnie z grzybiczego pochodzenia zakażenia. Obserwujemy wówczas zmniejszenie objawów zapalnych w trakcie antybiotykoterapii, po czym dochodzi do odnowienia się zapalenia. Taki przebieg jest bardzo typowy dla zakażeń grzybiczych.

Błędne koło…

Im częściej u danego pacjenta stosowane są antybiotyki, tym bardziej rośnie ryzyko pojawienia się – lub nasilenia wzrostu – grzybów. „Utrudnianie życia” bakteriom tworzy bowiem tzw. niszę ekologiczną, w którą „wchodzą” grzyby. To proste: mniej bakterii to mniejsza konkurencja.

Rola badań laboratoryjnych

W leczeniu zakażeń istotną rolę odgrywa identyfikacja czynnika chorobotwórczego. W tym celu przed rozpoczęciem leczenia warto pobrać dwa posiewy: w kierunku wzrostu bakterii i grzybów. Z reguły – z racji nasilenia objawów bólowych – leczenie i tak musi zostać rozpoczęte przed uzyskaniem wyników posiewu. Niemniej konieczność ewentualnego dalszego leczenia, przy braku poprawy lub nawrocie choroby, powinna być oparta na uzyskanych wynikach badań.

Leczenie

Obecnie lekarz ma do dyspozycji skuteczne leki przeciwgrzybicze. Najczęściej stosowanymi preparatami są imidazole oraz triazole, określane wspólnie jako azole (na przykład ketokonazol, klotrimazol, flukonazol). Inną grupę stanowią antybiotyki polienowe (gryzeofulwina, amfoterycyna B, nystatyna). Z uwagi na istotne działania niepożądane leki te dostępne są tylko na receptę. Innym sposobem postępowania – na szczęście rzadko koniecznym – może okazać się leczenie operacyjne. Bywa ono uzupełnieniem farmakologicznego leczenia grzybiczego zapalenia zatok.

lek. Ryszard Mikołajewski

Zdjęcia: szczoteczka-elektryczna.edu.pl oraz wylecz.to