
Zaburzenia funkcjonowania tego układu są dość częste. Przejawiają się w postaci zawrotów głowy – niekiedy z nudnościami i wymiotami. W każdym zaś przypadku z uczuciem dużego niepokoju u pacjentów dotkniętych tym problemem.
Przyjrzyjmy się, jak działa układ równowagi
Czy istnieje narząd równowagi?
Nie. W naszym organizmie nie istnieje pojedynczy narząd, który byłby odpowiedzialny za utrzymanie równowagi. To cały układ, na który składają się trzy filary:
- woreczek, łagiewka i przewody półkoliste czyli części ucha wewnętrznego (błędnika),
- wzrok,
- receptory czucia głębokiego (proprioceptory).
Po co nam błędnik?
Błędnik, poza funkcją związaną ze słyszeniem, zawiera pięć niezwykle czułych pól zmysłowych. Dwa w przedsionku (woreczek i łagiewka) i trzy w przewodach półkolistych. Reagują one na dwa rodzaje bodźców, którym zostaje poddana nasza głowa: przyspieszenia liniowe (przedsionek) i kątowe (przewody półkoliste). Tylko głowa? Tak, tylko głowa. Sam błędnik „nie wie” co dzieje się z resztą ciała. Wszak znajduje się wewnątrz głowy… Ta ostatnia rzecz jasna najczęściej porusza się wraz z całym ciałem, ale o tym – co zrozumiałe – błędnik „nie wie”.
Jak to działa w przedsionku?
Zatem nasza głowa okresowo ulega przyspieszeniom lub opóźnieniom liniowym. Na przykład gdy rusza lub hamuje autobus, bądź startuje i zatrzymuje się winda. Wówczas siła bezwładności sprawia, że dochodzi do przemieszczania – w przeciwną stronę niż ruch głowy – drobnych „kamyczków” (zwanych otolitami) przyklejonych do specjalnej błony, nazywanej otolitową. Jeśli siła działa w poziomie reaguje błona otolitowa woreczka. Jeśli w pionie błona łagiewki. W błonach zaś umieszczone są rzęski komórek zmysłowych. Ugięcie tych ostatnich prowadzi do wysłania informacji do mózgu o poddaniu głowy działaniu siły. Czyli liniowemu przyspieszeniu lub opóźnieniu jej ruchu.
Jak to działa w przewodach półkolistych?
Podobnie dzieje się w przypadku ruchów obrotowych głowy, a więc pod wpływem działania przyspieszeń kątowych. Tak jak w przedsionku, wszystko opiera się na działaniu siły bezwładności. Pod wpływem przemieszczania się płynu w przewodach półkolistych – w przeciwnym kierunku niż ruch obrotowy głowy – odchyleniu ulegają tzw. osklepki. Są to narządy zmysłowe działające na podobieństwo drzwi zawiasowych. Trochę jak w amerykańskich westernach, w których do saloon baru na dzikim zachodzie kowboje wchodzili przez skrzydła drzwiowe otwierające się w obie strony. Również w osklepkach (jak w błonie otolitowej) znajdują się rzęski komórek zmysłowych. Ich ugięcie prowadzi do wysłania informacji do mózgu… czyli jak wyżej: o poddaniu głowy działaniu siły. Ale tym razem o przyspieszeniu lub opóźnieniu kątowym.
Rejestrujemy ruchy w każdym z trzech wymiarów
Warto zwrócić uwagę, że przewody półkoliste położone są względem siebie w trzech mniej więcej prostopadłych płaszczyznach. Poziomej, pionowej przedniej i pionowej bocznej. Trochę tak, jak trzy ściany pudełka, z punktem stycznym w jednym jego rogu. Woreczek i łagiewka zaś umieszczone są względem siebie mniej więcej w przeciwnych płaszczyznach: woreczek w poziomej, łagiewka w pionowej. Pozwala to różnicować ruchy głowy w trzech wymiarach przestrzeni oraz w poziomie i pionie. Wszak żyjemy w trójwymiarowym świecie…
Zadziwiająca precyzja…
Czułość komórek każdego z pól zmysłowych jest niezwykła. Gdyby osklepek zamiast mierzyć mikrometry był wielkości wieży Eiffla, odchylenia jej szczytu o centymetry byłyby wystarczające do powstania wrażenia ruchu głowy.
Wzrok
Ten istotny element układu równowagi sprawia, że mózg orientuje się gdzie są na przykład podłoga, sufit i ściany. Jeśli ktoś miał okazję pospacerować po domu do góry nogami w Szymbarku lub Bałtowie, będzie wiedział jak ważny jest wzrok dla zachowania właściwej pozycji ciała. I jak bardzo dezorientuje nas anormalna sytuacja zastana w takiej turystycznej atrakcji.
Receptory czucia głębokiego
Nasze ciało to wszak nie tylko głowa. Skąd wiemy jak położone są względem siebie poszczególne części naszego ciała? Czy nasz palec uniesiony jest do góry lub noga wysunięta do przodu? Otóż we wszystkich naszych mięśniach szkieletowych, ścięgnach i stawach rozlokowane są niezwykle liczne ciałka czuciowe zwane proprioceptorami. Reagują one na bodźce mechaniczne. Informacje wysłane przez nie do mózgu są tak liczne, że włókna nerwowe, którymi są prowadzone, zajmują aż jedną trzecią pola powierzchni przekroju rdzenia kręgowego. To ogromna ilość informacji…
Jak mózg radzi sobie z takim natłokiem danych?
Daje radę. Całość wiedzy o ruchach naszej głowy i ciała analizowana jest w ośrodkowym układzie nerwowym, a zwłaszcza w móżdżku. Jednocześnie mózg odsiewa nadmiar informacji. I całe szczęście. W przeciwnym razie przez cały czas czulibyśmy na przykład to, że do naszej skóry dotyka ubranie, bądź że idąc mamy buty na nogach. Informacje „zbędne” odsiewa tzw. twór siatkowaty pnia mózgu. Czyli zespół bardzo licznych drobnych jąder mózgowych zajmujących się tą właśnie pracą. Ale niech na przykład w jakimś momencie rozwiąże się nam sznurowadło… informacja o tym, że „coś jest nie tak” od razu trafi do mózgu.
dr n. med.: Lidia Mikołajewska
Zdjęcia: medonet.pl; portalfizjoterapeuty.pl