Czyli kilka uwag o antybiotykach i nie tylko…

Każdy z nas okresowo przechodzi infekcję. Katar, ból głowy, drapanie w gardle, osłabienie i inne typowe objawy przeziębienia towarzyszą nam średnio raz bądź dwa razy w roku. Wiele z nich próbujemy leczyć samemu. Nie zawsze unikając błędów…

Antybiotyki

Od wielu lat, nie tylko w naszym kraju, antybiotyki są nadużywane. Wielu pacjentów przechowuje je w domowych apteczkach jako „pozostałość” po wcześniejszych kuracjach. I gdy zaczyna boleć gardło, chętnie po nie sięga – często niepotrzebnie. Tymczasem, pamiętajmy o tym, antybiotyki nie działają przeciwwirusowo!

Wskazaniem do antybiotykoterapii są wyłącznie infekcje bakteryjne, a nie wirusowe. Co więcej, nie wszystkie choroby w przebiegu których namnożyły się bakterie, są podstawą do wdrożenia tej grupy leków. Klasycznym przykładem jest zwykły ropny katar. Z reguły nie ma potrzeby leczyć go antybiotykiem. I wbrew rozpowszechnionym wśród pacjentów opiniom także większość zapaleń zatok nie wymaga takiego leczenia.

Czy infekcja jest bakteryjna?

Odpowiedź na to pytanie najczęściej sugeruje kolor wydzieliny. Żółty lub zielony oznacza obecność bakterii. Ściślej mówiąc zabarwienie to wynika z obecności w wydzielinach leukocytów, czyli krwinek białych zwanych granulocytami obojętnochłonnymi. To one, a nie bakterie, nadają śluzowi bądź plwocinie ów charakterystyczny kolor. Żółte są również naloty na migdałkach podniebiennych podczas anginy ropnej. W nalotach obecne są liczne granulocyty oraz paciorkowce. Tę ostatnią chorobę zawsze powinno się leczyć antybiotykiem. Świat bywa jednak skomplikowany – taki sam obraz gardła jak w ropnej anginie jest obecny w przebiegu innego schorzenia – mononukleozy zakaźnej. A zatem wirusowej choroby gardła, w której podanie antybiotyku jest bezcelowe.

Mokry lub suchy kaszel

Pacjenci często mają kłopot z odróżnieniem rodzaju kaszlu. Mokry, także o żółtym kolorze plwociny, podobnie jak ropny katar, również nie musi oznaczać konieczności wdrożenia antybiotyku. Na decyzję o potrzebie podania antybiotyku wpływa szereg czynników: czas trwania schorzenia, stopień nasilenia objawów, czy obfitość wydzieliny w oskrzelach. Decyzję powinien podjąć lekarz po zebraniu wywiadu i osłuchaniu pacjenta. W przypadku suchego kaszlu antybiotykoterapia jest przeciwwskazana.

Antybiotyki „3-dniowe”

Często spotykam się z prośbą pacjentów o przepisanie antybiotyku podawanego przez trzy doby. Z uzasadnieniem, że przecież „szybciej pomoże”. No, niezupełnie… Tę grupę leków charakteryzuje długi okres półtrwania i po przyjęciu ostatniej dawki pozostają w organizmie jeszcze przez kilka dni. To oczywiście oznacza, że po 3 dniach pacjent nie kończy leczenia i nadal pozostaje pod wpływem leku. Co gorsza, jeśli antybiotyk ten nie pomoże, dalej – już niepotrzebnie – pozostaje w organizmie.

Jak długo stosować antybiotyk?

Każdy antybiotyk zaczyna działanie w drugiej lub trzeciej dobie od rozpoczęcia leczenia. Zatem o tym czy jest skuteczny można powiedzieć dopiero po upływie tego okresu. Najkrótszy czas leczenia (z wyjątkiem wspomnianych „3-dniowych”) powinien wynosić co najmniej 7 pełnych dób. W niektórych przypadkach, na przykład w zapaleniach zatok (o ile w ogóle są wówczas wskazania do antybiotykoterapii) – znacznie dłużej.

Leki przeciwwirusowe

Istnieje grupa leków o działaniu przeciwwirusowym. Niestety preparaty te wykazują aktywność jedynie w odniesieniu do niektórych szczepów wirusów. Co więcej, hamując ich namnażanie się, są skuteczne jedynie, jeśli zostaną podane w pierwszych godzinach od pojawienia się objawów. Działają także immunostymulująco. Czasem warto rozważyć ich podanie profilaktycznie. Na przykład u pacjentów z obniżoną odpornością, mających kontakt z już zakażoną osobą.

Potrzeba leżenia

W praktyce podczas infekcji dróg oddechowych należy przede wszystkim położyć się do łóżka. I to jak najszybciej, najlepiej w pierwszym dniu infekcji. Przeciwko większości wirusów atakujących górne dogi oddechowe nie ma bowiem celowanych skutecznych leków przeciwwirusowych. Pozostaje czekanie, aż układ odpornościowy wytworzy przeciwciała przeciwko temu szczepowi wirusa, który nas zaatakował. Zajmuje to najczęściej kilka dni i w tym czasie powinno być nam cały czas ciepło. Stąd potrzeba leżenia w łóżku. Każde wyjście na dwór, ochłodzenie, osłabia działanie układu odpornościowego.

Leki objawowe

Nie oznacza to, że nie powinniśmy przyjmować w tym czasie leków. W zależności od przebiegu choroby podaje się preparaty łagodzące dolegliwości: przeciwgorączkowe, przeciwobrzękowe, wykrztuśne bądź przeciwkaszlowe. Nie walczą one z wirusami, ale poprawiają stan pacjenta oraz zapobiegają powikłaniom. Między innymi nadkażeniu bakteryjnemu, czyli namnożeniu się bakterii w wydzielinie zalegającej w jamach nosa, zatokach bądź oskrzelach.

Pamiętajmy, aby nie bagatelizować infekcji…

Każdy lekarz niejednokrotnie zetknął się z konsekwencjami lekceważenia przez pacjentów objawów przeziębienia. Tak zwane „przechodzone infekcje” niekiedy kończą się trwałymi powikłaniami. Bywa, że „pamiątką” po nie leczonej chorobie pozostają szumy uszne, niedosłuch, zawroty głowy czy przewlekłe zapalenie zatok. Zaś poza konsekwencjami laryngologicznymi – powikłania groźne dla życia, jak niewydolność nerek i zapalenie mięśnia sercowego.

lek: Ryszard Mikołajewski

Ilustracje: elektrina.cz oraz alhayaanews.com