AUDIOPROTETYKA – DBAJMY O WŁASNE USZY

Są takie schorzenia, do których przyznajemy się niechętnie. Niekiedy także przed samym sobą. Niedosłuch, choć nie przynosi ujmy traktowany jest przez nas w ten sposób.

Odpowiedzialnością za trudności w porozumiewaniu się obarczamy najczęściej rozmówców, którzy – jak nam się wydaje – „mamroczą”, „mówią niestarannie”, lub jakby „niewyraźnie”.

Pierwszym objawem ubytku słuchu, który z reguły zwraca naszą uwagę jest trudność w rozumieniu mowy. Dotyczy to szczególnie sytuacji, w których warunki akustyczne stają się trudniejsze. Na przykład w trakcie przyjęcia rodzinnego, gdy naraz mówi wiele osób lub w dużej hali dworca kolejowego gdzie czas pogłosu jest długi. Często nie mamy wrażenia, że słyszymy zbyt słabo. Głośne dźwięki możemy nawet odebrać jako hałaśliwe. Rzecz w tym, że ludzie wokół nas w naszym odczuciu przestają mówić wyraźnie. Kłopoty takie są typowe dla osób z tzw. odbiorczym ubytkiem słuchu. Aby ułatwić sobie rozumienie mowy ustawiamy często głośniej radio lub telewizor co z reguły wywołuje narzekania i protesty ze strony rodziny. Każdy z nas, w pewnym okresie życia, może zetknąć się z tym problemem. Z roku na rok bowiem nasz słuch powoli i nieodwracalnie ulega stopniowo pogorszeniu. Jest to zjawisko fizjologiczne podobnie jak sam proces starzenia.

Oczywiście jest wiele przyczyn, które mogą przyspieszać i wpływać na ten proces. Praca w hałasie, czy schorzenia wywołujące ubytek słuchu, jak np. choroby ucha środkowego, woskowina blokująca przewód słuchowy – mogą znacząco pogarszać czułość naszego słuchu. W każdym przypadku jeśli nabieramy podejrzeń, że może to dotyczyć nas lub któregoś z członków naszej rodziny powinniśmy udać się do specjalisty, który zbada nasz słuch. Bezwzględnie należy w tym miejscu podkreślić konieczność konsultacji otolaryngologa. Chociaż wielu niedosłyszącym można skutecznie pomóc zapisując aparat słuchowy, należy zawsze przed podjęciem takiej decyzji przeprowadzić wnikliwą diagnostykę lekarską.

Istnieje bowiem cała grupa schorzeń, zarówno ucha zewnętrznego, środkowego, jak i wewnętrznego, których właściwe rozpoznanie i odpowiednie leczenie może doprowadzić do poprawy słuchu bez konieczności noszenia aparatu, bądź zapobiec konsekwencjom nieleczenia tych patologii. Przewlekłe, tzw. perlkowe zapalenie ucha środkowego oraz guzy pochodzące z nerwu słuchowego mogą prowadzić do groźnych – nie tylko dla ucha – następstw zbyt późnego rozpoznania, bądź zaniechania terapii. Objęcia stałą opieką lekarską z reguły wymagają także pacjenci z przewlekłymi dolegliwościami ze strony narządu słuchu, między innymi takimi jak szumy uszne często towarzyszące niedosłuchowi. Diagnostyka tych patologii powinna być prowadzona w ośrodku odpowiednio wyposażonym w sprzęt audiologiczny.

Specjalistyczna aparatura pozwala bowiem oceniać nie tylko wielkość (stopień) niedosłuchu, ale i jego pochodzenie ułatwiając postawienie diagnozy. Wiedza i doświadczenie lekarza oraz możliwości techniczne placówki wspólnie zapewniają pacjentowi pełne bezpieczeństwo i odgrywają ogromną rolę przy pojęciu decyzji o doborze aparatu lub podjęcia leczenia.

Okresowa kontrola u laryngologa wskazana jest u wszystkich osób, w tym także noszących aparaty.

Powszechny nawyk czyszczenia uszu sprawia, że wiele osób zamiast usuwać woskowinę wprowadzają ją głębiej do ucha. Sprawne działanie aparatu także wymaga drożnego przewodu słuchowego, stąd okresowe wizyty u laryngologa połączone z możliwością kontroli słuchu są zdecydowanie wskazane.

Powrót do świata dźwięków jest zawsze pewnym przeżyciem. Wzbogaca nasze doznania i sprawia, że pewniej czujemy i poruszamy się w naszym otoczeniu. Poszerza się grono naszych przyjaciół i znajomych. Większość osób niedosłyszących po założeniu aparatu odkrywa znaną prawdę: APARAT SŁUCHOWY JEST DUŻO MNIEJ WIDOCZNY NIŻ SAM NIEDOSŁUCH.