Niemal u każdego z nas czasem pojawia się wyraźnie nieprzyjemne uczucie zatkania ucha lub uszu. Często jest ono tak dokuczliwe, że staramy się sobie jak najszybciej pomóc. Na różne sposoby… Nie zawsze skutecznie i bezpiecznie.

Do czego jest potrzebna woskowina?

Obecność woskowiny ma na celu ochronę skóry ucha przed kurzem, pyłem i drobnoustrojami. A także – co  niekiedy się zdarza – przez wtargnięciem do przewodu słuchowego owadów. Od czasu do czasu, zwłaszcza latem, laryngolodzy usuwają z ucha takich nieproszonych gości!

W jaki sposób wędruje woskowina?

Woskowina jest wytwarzana przez gruczoły w zewnętrznej, tzw. chrzęstnej, części przewodu słuchowego. W sposób naturalny przemieszcza się ona razem z naskórkiem na zewnątrz ku otworowi słuchowemu i dalej do muszli małżowiny usznej. Proces ten odbywa się w tempie rosnących paznokci. Ostatecznie, jeśli ktoś nie myje uszu, staje się widoczna w małżowinie.

Czy niewielka ilość woskowiny przeszkadza?

Uczucie zatkania pojawia się dopiero po całkowitym zablokowaniu światła przewodu słuchowego. Nawet drobna szczelina pozostała między woskowiną i ścianą przewodu słuchowego sprawia, że słyszymy w pełni prawidłowo. Woskowina łatwo pęcznieje pod wpływem wody, stąd zatykanie uszu rzadziej pojawia się zimą niż latem. Jak wiadomo latem kontakt z wodą i pływalniami jest częstszy… Niekiedy pacjenci obserwują, że ucho po kąpieli staje się zatkane i jakiś czas później odtyka się samoistnie. Wysychając woskowina po prostu kurczy się i ucho ponownie zaczyna słyszeć.

Jak wygląda woskowina?

Woskowina ma kolor od jasnobrązowego do prawie czarnego. I, co jest warunkowane genetycznie, może być rzadka, prawie płynna, zaś u innych twarda i szorstka jak pumeks. Dosłownie. Wówczas próby jej usunięcia, szczególnie podejmowane przez pacjenta, mogą skończyć się skaleczeniem skóry ucha. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że skóra przewodu słuchowego, szczególnie w głębiej położonej części kostnej, jest bardzo cienka i wrażliwa. Jej skaleczenie łatwo prowadzi do rozwoju zakażeń i nieprzyjemnych objawów. Nie tylko niedosłuchu, ale przede wszystkim bólu, wycieku z ucha i szumu. Ból bywa bardzo silny, gdyż skóra w części kostnej leży bezpośrednio na okostnej, która jest dobrze unerwiona.

Jak prawidłowo dbać o higienę uszu?

Wielu ludzi uważa, że warunkiem zachowania higieny osobistej jest regularne usuwanie woskowiny z przewodów słuchowych. Nic bardziej błędnego! Wszak, jak wynika to z przytoczonego opisu, woskowina w naturalny sposób chroni przewód słuchowy i powinna być w nim obecna. Pozostając wewnątrz ucha jest zupełnie niewidoczna dla otoczenia. Ta zaś jej część, która z naskórkiem przemieściła się do małżowiny usznej, powinna być po prostu umyta podczas codziennego mycia ciała i uszu. W tym celu wystarczą woda, mydło, ręcznik i własny palec. Ten ostatni (z krótko obciętym paznokciem) ma tę oczywistą zaletę, że nie mieści się w przewodzie słuchowym, zatem nie stwarza ryzyka jego uszkodzenia.

Czy należy stosować profilaktykę zatkania uszu?

Jeśli słyszymy prawidłowo nie ma potrzeby podejmować jakichkolwiek działań. Profilaktyczne i regularne korzystanie ze środków do zapewnienia higieny uszu jest zupełnie zbędne. W aptekach jest wprawdzie cała gama preparatów do upłynniania i usuwania woskowiny z uszu. Ich regularne stosowanie może jednak sprzyjać wysuszeniu skóry i zwiększać jej narażenie na infekcje. Ta ostatnia uwaga odnosi się także do patyczków do czyszczenia uszu. Bez względu na to czy są to patyczki klasyczne, czy z tzw. ogranicznikiem, nie powinniśmy z nich korzystać. Woskowina w obrębie przewodu słuchowego jest naszym sprzymierzeńcem w ochronie ucha. A ta, która już przemieściła się do małżowiny usznej, jest do umycia palcem. Nasz palec podczas mycia bez kłopotu dotrze do wszystkich zakamarków małżowiny!

Co począć jeśli poczujemy, że ucho przestało dobrze słyszeć?

Zdarza się jednak, że zatkanie ucha przez czop woszczynowy okresowo powtarza się u niektórych ludzi. Jeśli tak się stanie przede wszystkim nie próbujmy czyścić ucha samemu. Z kilku powodów. Przede wszystkim wprowadzanie patyczków do ucha grozi wepchnięciem woskowiny głębiej (co samo w sobie nie jest jeszcze takie fatalne), ale często pacjenci dodatkowo urażają skórę ucha. Nie wspominając o skrajnych sytuacjach, kiedy dochodzi do przebicia patyczkiem błony bębenkowej! Nawet niewielkie otarcia naskórka, szczególnie latem, mogą prowadzić do rozwoju zapalenia. Jest o to tym łatwiej, że w przewodzie słuchowym jest cieplej i wilgotniej, niż w innych miejscach naszego ciała. A to sprzyja rozwojowi bakterii lub grzybów.

Jak przygotować się do wizyty?

Jeśli zatem ucho zblokuje się woskowiną należy poszukać laryngologa, który wypłucze uszy. Dobrze jest przygotować się do wizyty wprowadzając wcześniej do uszu tradycyjnie stosowaną parafinę ciekłą. Ważne jest, aby wlewać ją w dużej ilości, tzn. wypełnić nią całe przewody słuchowe na zmianę po brzegi. Należy powtórzyć tę czynność co najmniej kilkakrotnie przed wizytą u lekarza. Ewentualnie można wykorzystać któryś ze wspomnianych preparatów do upłynniania woskowiny. Jego zastosowanie w tej sytuacji jest zasadne, w przeciwieństwie do regularnego, profilaktycznego stosowania. Preparaty do rozmiękczania woskowiny stosujemy zgodnie z ulotką. Warto dodać, że efektywność parafiny i wspomnianych preparatów jest jednakowa. Różnica jest jedynie w cenie i łatwości użytkowania (preparaty rozmiękczające woskowinę mają wygodny aplikator).

Jak zapobiegać gromadzeniu się woskowiny?

Nie ma na to sposobu. Pacjenci często wiążą tendencję do zatykania uszu woskowiną z pracą w kurzu, alergią lub nawet z oparami znad kuchni do gotowania. Nie ma to związku. Kłopot z zatkanymi woskowiną uszami może zdarzyć się każdemu. Miewają go  zarówno dzieci – w każdym wieku – jak i dorośli. Najlepiej jest po prostu zostawić uszy ich własnemu losowi, czyli nie czyścić patyczkami i nie stosować profilaktycznie żadnych płynów. Wystarczy myć własnym palcem wodą i mydłem. Jeśli zaś ucho się zatka, postępować zgodnie z opisanymi zaleceniami.